92 strony, 42 zdjęcia
Format: 270 x 240 mm
Twarda oprawa
Nakład: 500 sztuk
Zdjęcia: Maciej Jeziorek
Marbling: Hanna i Tadeusz Jeziorek
Projekt: Andrzej Dobosz
Wydawca: Urząd Miasta i Gminy Września
Rok wydania: 2022
ISBN: 978-83-917850-4-1

Mox, Longe, Tarde 

Jedyną skuteczną ochroną przed „czarną śmiercią”, kiedy ta pochłaniała miliony ofiar w XIV-wiecznej Europie, była ucieczka. Recepta ta, pochodząca jeszcze z czasów Hipokratesa, znalazła swój wyraz w popularnym wówczas łacińskim powiedzeniu: Mox, longe, tarde, czyli: uciekaj szybko, daleko, nierychło wracaj. Te trzy przysłówki określały ówczesny stosunek do plag, pochodzących — jak sądzono — z zatrutego, morowego powietrza. Ludzie z miejsc objętych morem rzeczywiście uciekali, często w ostatniej chwili i na oślep, w rezultacie roznosząc zarazę jeszcze bardziej.

Chociaż akt ucieczki stanowi dla Macieja Jeziorka punkt wyjścia, to interesują go nie tyle jej powody sensu stricto, ile konsekwencje, a konkretnie — to, co w wyniku owej ucieczki po sobie zostawimy. By to odkryć, wchodzi do naszych domów, naszych azyli i rozpoczyna pracę z pogranicza fotografii, malarstwa i katalogowania. Tworzy kolekcję.

Jej pierwsza warstwa to zestaw martwych natur, w których obrazowaniu autor swobodnie balansuje między barokowym malarstwem a estetyką science fiction. Przesadne chiaroscuro, tajemnicze refleksy świetlne, obiekty ukazane niekiedy na granicy widzialności ludzkiego oka, zaprezentowane na jednolitym ciemnym tle, wymuszającym skupienie w czasach postępującego deficytu uwagi — forma fotografii, ich powierzchowna nieczytelność determinuje konieczność uważnego ich studiowania, wpatrywania się w obraz przez dłuższą chwilę. Dzięki temu nie tylko patrzymy na skatalogowane przedmioty, ale również rzeczywiście je widzimy. Na obrazach znajdziemy nawiązania do symboliki rodem ze wspomnianego już baroku. Pojawia się ona również w drugiej warstwie kolekcji, na którą składają się fotografie wnętrz domów. Przerwane, niekiedy ledwo co skosztowane posiłki, pozostałości niedokończonej biesiady, to symbolika nader oczywista. Autor konfrontuje nas z sytuacją ucieczki ostatecznej